O odwadze wyrażania siebie

1134105234-8722Od pewnego czasu bardzo mocno spotykam się z tematem autentyczności, bycia prawdziwym w byciu sobą, wyrażaniu tego co dla nas jest piękne, cenne. I czym chcielibyśmy podzielić się z innymi ludźmi. Tak spontanicznie, z radością, z miłością do świata i innych ludzi.

I od razu pojawia się też drugi biegun – tego jak będzie to odebrane, jak dużo zazdrości wywoła. Nie wiem czy to nasza polska przypadłość, że cokolwiek pojawia się nowego, kolorowego, innego jest to od razu atakowane, krytykowane i próbuje się to niszczyć. I ci którzy mają talent, wrażliwość, jakiś piękny dar od Boga, samą swoją obecnością, tym co robią, jacy są, wywołują w niektórych ludziach zawiść i złośliwość, miażdżącą krytykę i wyssane z palca plotki. Jest to przykre, bo osoby, które odważają się otworzyć tak prawdziwie i mogłyby zainspirować świat swoim pięknem wewnętrznym, po takich atakach często nie mogą się już pozbierać, a z ich zaufania i potrzeby dzielenia się zostają zgliszcza.

Jeśli macie wokół siebie takie osoby, nie pozwólcie aby to światełko zgasło, wspierajcie to co delikatne i piękne. Szanujcie ich wrażliwość, wspierajcie to co tworzą i jak czynią świat piękniejszym. I nie pozwólcie aby małostkowość, złe słowo, plotki, obgadywanie działy się w waszym otoczeniu.