Wszędzie potrzebna jest Miłość

Gdy patrzę na świat, to jestem przekonana, że najbardziej brakuje w nim Miłości. Nawet jeśli ludzie uważają, że największym problemem są wojny, głód, ubóstwo – to tak naprawdę przyczyną tego jest to, że ludzie zapomnieli jak kochać bliźniego. I obce jest im poświęcenie, wybaczenie, wdzięczność, bezinteresowne dzielenie się, współczucie, szczerość, łagodność.

Świat wygląda tak jak wygląda, ponieważ godzimy się na przemoc, bylejakość, wrogość, nienawiść, chciwość, wykorzystywanie i pogardzanie słabszymi, złe myśli i słowa o innych ludziach – godzimy się na to w nas i wokół nas. Bo świat zaczyna się zmieniać od nas samych, od naszych wyborów, od wymagania od siebie. Świat stanie się lepszy, gdy my staniemy się lepsi. Miłość jest po prostu najdoskonalszą drogą. Gdy coś robimy z bezinteresowną miłością dla innych, to jest to najpiękniejsze co możemy im dać.

Marzę o świecie, w którym ludzie otworzą swoje serca nie tylko dla najbliższej rodziny, ale na każdego człowieka, którego spotkają w swoim życiu. Czy nie byłby to piękny świat bez wyrachowania i liczenia “co z tego będziemy mieli”? Tak naprawdę to Miłość sama w sobie jest ogromną wartością, która przemienia wszystko czego się dotknie.

Sielskie klimaty

A tymczasem na wsi bociany, siano i polne kwiaty. Pięknie tam… Wreszcie mogłam zdjąć buty i chodzić boso, tak jak biegałam jako dziecko w wakacje, po tych samych łąkach i drogach. I tu nadal spokój, śpiew ptaków, czyste powietrze, szerokie przestrzenie, soczysta zieleń, zapach skoszonej trawy, ciepła ziemia… Czasami w mieście bardzo mi tego brakuje.

Niewinność duszy

Kościół uczył nas, że jesteśmy grzesznikami i że musimy się spowiadać z grzechów naszej duszy, a ksiądz decyduje czy nam odpuścić winy czy nie.

Ale jest to całkowicie sprzeczne z Biblią, tym co mówili prorocy, ale też niezgodne z Ewangeliami i Listami św. Pawła, św. Jana, św. Piotra. Bo Jezus Chrystus nie przyszedł po to aby kogokolwiek potępić, ale aby zbawić. I całe Jego życie i Jego ofiara były po to aby odkupić dusze wszystkich ludzi – aby nie były już pod władzą grzechu i śmierci. I Jezus Chrystus wykonał to Dzieło całkowicie.

Bóg mówi nawet do proroka Jeremiasza o tym, że po ustanowieniu nowego Przymierza: wszystkim przebaczę ich winy i nie będę pamiętał ich grzechów. (Jr 31,34) Również w Liście do Hebrajczyków potwierdza to św. Paweł: wybaczę im ich nieprawości i nie będę już więcej wspominał ich grzechów (Hbr 8,12).

Także sam Jezus mówi: Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić (Ew J 12,47), Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i ratować to, co było zaginione (Ew Łk 19,10). Takie było Dzieło Chrystusa aby wykupić dusze wszystkich ludzi od wszelkiego grzechu. Ci, którzy w to uwierzą – są wolni i bezgrzeszni. Ci, którzy tego nie przyjmą – są synami buntu (J 3,18).

U św. Pawła Chrystus nazwany jest Stróżem i Pasterzem naszych dusz, czyli nasze dusze po Zmartwychwstaniu Chrystusa i dziele Odkupienia są wolne od zła i całkowicie pod Jego opieką – więc dusze nie mogą grzeszyć. Są czyste i niewinne.

Ten grzech, który widzimy w sobie nie może być więc grzechem duszy, bo zaprzeczałoby to temu co uczynił Chrystus. Ale ten grzech jest grzechem naszego ciała – bo jesteśmy zarówno istotą duchową jak i istotą fizyczną. I to zło, które działa w nas, mimo że nawet tego nie chcemy, to jest zło pochodzące z naszej istoty cielesnej, z naszej podświadomości – a to jest nasza praca, którą mamy do wykonania. To nie jest wina, którą mamy się udręczać, spowiadać się i pokutować, ale zachowanie, które jesteśmy jesteśmy w stanie zmienić, jeśli będziemy tego od siebie wymagać. To są te dobre uczynki, do których jesteśmy zdolni. Jesteśmy zdolni, bo musimy pamiętać, że jesteśmy przede wszystkim duszą – piękną i czystą, bo odkupioną przez Chrystusa.

Dla tych, dla których jest to herezja – poniżej są odnośniki bezpośrednio do Biblii. Jeśli tylko chcą – to zobaczą prawdę. To jest widoczne wszędzie, tu jest tylko kilka przykładów ( Hbr 10, 14-19; Rz 8,1-2; 1J 1-7; 1J 3-9; Ef 2,8; Ew J 3,17, Ef 1,7). [cyt. z Biblii Warszawsko-Praskiej]

Głębiny człowieka

W każdym z nas jest głębia, wewnętrzny człowiek, tylko wiele osób nie ma z nim kontaktu, nie rozumie czym to jest, albo czuje tylko umęczenie wewnętrzne. Ta przestrzeń przez psychologię nazywana jest podświadomością. Ale tak naprawdę jest czymś dużo głębszym – jest istotą za którą jesteśmy odpowiedzialni . I nie chodzi o to aby ją wytresować i wycisnąć z niej jak najwięcej korzyści, supermocy, czy wykorzystać jej potęgę do tworzenia bogactwa i władzy. To jest szatańskie myślenie. I tak naprawdę to właśnie robi szatan z naszą naturą podświadomą.

A my jesteśmy po to aby ją właśnie z tego wydobyć. Aby ją wyzwolić z tego udręczenia, bólu i zniewolenia. Abyśmy przestali robić to co “jest silniejsze od nas”, czyli ulegać emocjom, wzburzeniom, złościom, lękom, przemocy wewnętrznej i zewnętrznej. I abyśmy wprowadzili porządek w naszą naturę wewnętrzną, wyzwolili ją spod władzy ducha chaosu i pustki. A inaczej się to nie stanie jak tylko przez Chrystusa. Tylko On jest w stanie zejść tam do głębin i zapanować całkowicie nad ciemnością.

Gdy ludzie sami otwierają różnymi technikami swoje głębiny, w poszukiwaniu mocy i władzy, to w najlepszym razie zostają poszarpani przez tą ciemność, którą mają w środku, a w najgorszym – przejęci przez nią zupełnie, tak że zaczynają świadomie współpracować ze złem.

Tak jak szatan jest przebiegły i sprytny, i potrafi stwarzać iluzje i zwodzić tak, że nawet się nie spostrzeżemy – tak Chrystus jest prawdą, która odsłania wszelkie kłamstwa i złudzenia; i pokonuje te wszystkie programy umysłu, uwarunkowania przodków, i wszystko to co ogranicza nasz prawdziwy potencjał.

Dopiero w Bogu, w Chrystusie, odnajdujemy to kim naprawdę jesteśmy, jak potężną wielowymiarową istotą jest prawdziwy Człowiek. I odnajdujemy nasz prawdziwy cel, dla którego jesteśmy tutaj na Ziemi. I wreszcie zaczynamy wykonywać tą pracę, do której zostaliśmy posłani.

Kingdom of Heaven (2005)

Królestwo Niebieskie – to jeden z najlepszych filmów jakie widziałam. Wspaniała obsada, fabuła, sceneria, ale to nie wszystko. Ten film sięga dużo dużo głębiej…

Człowieczeństwo

Ostatnio coraz częściej pojawia mi się temat człowieczeństwa. Gdy rozglądam się wokół i widzę jak dla zysku ludzie ludziom są w stanie zrobić najgorsze rzeczy, gdy nic nie znaczą dla nich prawda, przyjaźń, dobro, miłość, współczucie, pomoc słabszym – to aż nie mogę uwierzyć, że nazywają siebie jeszcze ludźmi.

I gdy widzę co zrobili ze światem; jak jest pełen kłamstwa, korupcji, egoizmu, przemocy, niesprawiedliwości, obłudy, zdeprawowania, nadużywania władzy – to gdy porównam to z naukami Chrystusa, to ukazuje się inny świat, zupełnie przeciwny do tego ziemskiego. Jest to świat praw Bożych; miłości, prawdy, wolności. Jest to świat gdzie nie ma przemocy, zemsty, wyzysku słabszych, wojen i wzbudzania strachu. Nie ma zniewolenia, manipulacji świadomością, nie ma zwodzenia, fałszu, obłudy. Nie ma też udręczania poczuciem winy, niepokojami, czy demonami przeszłości.

Przychodzi nowe życie, nowa tożsamość, nowe postrzeganie. A nie porzucamy przecież rodziny, pracy, czy miejsca zamieszkania. Ten nowy świat ma się zadziać właśnie w tym miejscu gdzie jesteśmy, w tych relacjach w jakich jesteśmy.

Wszystko jest przywracane do właściwego stanu równowagi, to co chore jest uzdrawiane, to co cierpi i jest udręczone doznaje pocieszenia, to co było w chaosie zaczyna porządkować się, to co błądziło zaczyna odnajdywać drogę. Zamiast emocji i skupienia na sobie – pojawiają się uczucia i zdolność do poświęceń. Gdy my się zmieniamy, świat zmienia się również wokół nas.

I to jest dla mnie prawdziwe człowieczeństwo. Doskonałość bycia człowiekiem.

Akcja “koronawirus” czyli ucisk uciśnionych

Człowiek od stuleci jest uciskany duchowo. Nieustannie odbywają się zamachy na naturę duchową człowieka, aby mu ją koniecznie odebrać, nieustannie jest on sprowadzany do istnienia w naturze cielesnej i nie jest tego kompletnie świadomy. Ale ci, którzy wiedzą o duchowej potędze i sile prawdziwego człowieka robią wszystko, aby siedział zamknięty pod kluczem w klatce swojej cielesnej tożsamości, aby mieć władzę nad nim i czerpać z duchowej siły,którą człowiek posiada i zaprząc ją do realizacji swoich celów.

Kiedy prawda o duchowej tożsamości człowieka, o jego duchowym celu i sensie życia, zaczęła z całą mocą wypływać na światło dzienne, a w duchowej przestrzeni nastąpiło ożywienie i przebudzanie się świadomości człowieka, który dojrzał do zrzucenia pęt niewoli, przyjęcia wolności odkupienia, natychmiast nastąpił odwet sił ciemności. Wielka akcja i larum: Trzeba powstrzymać duchowe przebudzenie! Wymknie nam się ten, z którego życia i siły czerpaliśmy. Trzeba umocnić zagrodę, aby nie wydostali się ci, którzy jeszcze jej nie opuścili i zawrócić tych, którzy znaleźli wyjście i są niebezpieczni, bo mogą pociągnąć innych. Jak się zapędza do zagrody i trzyma pod kluczem?

Czytaj dalej Akcja “koronawirus” czyli ucisk uciśnionych

Zwyczajne życie w niezwyczajny sposób

Tak zastanowiłam się czym jest życie życiem zwyczajnym w niezwyczajny sposób. Bo przecież tak naprawdę w życiu nie chodzi o to aby dokonać spektakularnych rzeczy, aby mieć co opowiadać, albo napisać książkę, czy aby stać się kimś, zasłużyć na podziw i szacunek potomnych. W zwyczajnym niezwyczajnym życiu chodzi o prostotę.

O to aby być dobrym gdy nikt nie widzi i nie będzie wdzięczny. Aby dawać z siebie wszystko nawet jeśli nikt tego nie doceni. Aby nie przestawać wierzyć i mieć nadzieję, nawet jeśli wszystko wskazuje, że czas się poddać. Aby wygoda i dbanie o swoje interesy przestały być wyznacznikiem i celem. I aby zapomnieć o tym jak wszystko wydaje się wyglądać na zewnątrz i co myślą o nas inni ludzie, a postąpić tak jak czujemy sercem.

I nie oczekiwać za to orderów, ani popularności, ani lepszego traktowania. Tak naprawdę może się okazać, że właśnie takim działaniem narażamy się tym, dla których jest to niewygodne; mogą nas za to znienawidzić, grozić nam, czy niesprawiedliwie oskarżać.

Ale i tak to robimy. Bo warto. Bo człowiek jest wart życia. Życia, które ma sens i głębię, które kieruje się miłością, prawdą, odwagą. Bo inni ludzie też potrzebują takiego życia. Dającego i troszczącego się o drugiego człowieka zamiast liczenia zysków i strat. Zwyczajnego życia w niezwyczajny sposób.

Boże Narodzenie 2020

W tych trudnych czasach Boże Narodzenie nabiera innego sensu. Gdy wokół wychodzi coraz więcej obostrzeń, ucisków, manipulacji mediami, i wzbudzania lęków w każdym możliwym aspekcie życia; gdy ograniczają nam możliwość swobodnego poruszania się, pracy, spotykania się z ludźmi, a nawet oddychania, to wszystko kieruje nas z tego co na zewnątrz do środka, do naszej wewnętrznej natury.

Gdy przypominamy sobie, że jesteśmy przede wszystkim duszą, nieśmiertelną, nieograniczoną, wielowymiarową, potężną, stworzoną na obraz i podobieństwo Boga – to powoli wydobywamy się z tego ucisku, który ma miejsce tu na ziemi i dotyczy naszych ciał. Świat duchowy jest ponad tym.

I właśnie dlatego 2000 lat temu przyszedł na świat Jezus, aby wyzwolić nasze dusze z uwikłania w te wszystkie zależności i emocje, którymi karmi i manipuluje nami ten świat, establishment świecki i duchowny.

Przez wiarę w Chrystusa, w Jego dzieło, w to co dla nas uczynił mamy już udział w wolności, którą nam dał.
I nie dotyczy to jakiejś konkretnej religii, albo wybranych osób, ale wszystkich ludzi na ziemi. Jeśli uwierzą, mają udział w pełni, zanurzają się w Jego miłości. Bo teraz jest czas, że Bóg jest blisko i pozwala się znaleźć.

Niech więc w naszej głębi narodzi się Nowe życie; 
pełne miłości, a nie lęku; 
łagodności, a nie przemocy; 
pokoju, a nie wojny; 
radości, a nie depresji; 
prawdy, a nie kłamstwa; 
wolności, a nie zniewolenia.