To jest moja przestrzeń, gdzie będę zapisywała różne rzeczy.
Zapraszam, jeśli ktoś ma ochotę spędzić ze mną trochę czasu...

132156-worn-cloth-icon-animals-animal-camel2-sc36 - Kopia

Radość

P1170587

9 item(s)

Tak sobie tańczyłam dzisiaj…

Ile radości i ekspresji! I nieprzejmowania się wyznaczonymi ramkami.
Każdy z nas ma w sobie unikalny potencjał, który chce zostać wyrażony. Niekoniecznie na scenie. Ale na pewno w tym życiu. Nawet jeśli niektórzy określą to jako dziwne i niestosowne. Warto odważyć się być sobą.

psy i bezdomnyNigdy nie byłam bezdomna, ale gdzieś w środku trochę wiem jak to jest. Dlatego zawsze gdy spotykam bezdomnego widzę w nim człowieka, który z takich lub innych przyczyn znalazł się poza marginesem społeczeństwa, poza systemem.

Ale im więcej rozmawiam z takimi ludźmi czy obserwuję jak się zachowują wobec siebie nawzajem, to zadziwia mnie często jak są wrażliwi na inne osoby, które potrzebują pomocy. I to jest dla mnie niesamowite, że obojętność  otacza nas zewsząd, a u nich widzę autentyczną troskę, zainteresowanie i chęć podzielenia się nawet czymś małym. Takie ludzkie odruchy.

Większość ludzi, szczególnie w dużych miastach jak Warszawa, zamyka swoje serca na drugiego człowieka i nawet nie patrzy w stronę bezdomnych, bo może będą coś chcieli. I często tłumaczymy sobie, że to naciągacze, albo nieroby, albo że przecież są specjalne ośrodki społeczne opłacane z podatków. W Warszawie jest jeszcze często taka odraza, że to menele, że są brudni i śmierdzą. Lepiej uciec. Unikać kontaktu. Albo nakrzyczeć, że sami są sobie winni.

Ale nie wszyscy bezdomni tacy są. Niektórzy są bardzo wartościowymi ludźmi. Nie zawsze też potrzebują pieniędzy. Czasami już chwila rozmowy czy uśmiech będzie dla nich czymś bezcennym. I oni też potrafią być bardzo wdzięczni.

Kiedyś mieszkałam w Krakowie i zobaczyłam, że tam bezdomni są inaczej traktowani, i sami też stali się inni, często bardziej otwarci na kontakt, ekscentryczni, przyjaźni. Są częścią krakowskich plant i Starówki. I miałam okazję przygotowywać dla nich Wigilię tam. I było to kilka godzin których nie zapomnę do końca życia. Piękne doświadczenie. Dużo miłości…

450356635_cc798e69fd_oWczoraj robiłam masaż dziewczynie, która jest w pierwszych tygodniach ciąży, no może drugim miesiącu. I poczułam istotę jej dziecka, jego radość, jego życie. I było to niesamowite doświadczenie dla mnie poczuć życie, które było odrębne i inne od jej osobowości i całej jej istoty, a jednocześnie tak blisko związane i zależne z jej ciałem, emocjami, uczuciami.

Uwielbiam przebywać z małymi dziećmi, lubię ich niewinność i beztroskę, ich naturalność i spontaniczność. Ale to doświadczenie było czymś zupełnie innym. Spotkałam się z maleństwem, które było jeszcze zbyt małe aby go zobaczyć czy wyczuć przez dotyk, a jednak bardzo silnie już istniało. I nie spodziewałam się tego, ale otwiera się we mnie cenienie życia w każdej postaci. Bo dużą stratą byłoby dla świata gdyby takie życie znikło. I nie mówię tylko o nienarodzonych dzieciach, ale o każdym małym i dużym człowieku, czy stworzeniu jak zwierzęta czy rośliny. Tak samoistnie poczułam ogromny szacunek  do wszystkiego co żyje i wdzięczność do Boga za to że ja żyję. I nie chciałabym więcej marnować nawet chwili z mojego  życia.

rabbitPodarowałam sobie dzień powrotu do mojego dzieciństwa. A właściwie pewne wspomnienia przywołały we mnie ten stan małego, ufnego dziecka. Zaczęłam przeglądać moje badzo stare zdjęcia i książki które tak bardzo wtedy kochałam.

I oto jestem w samym środku uczuć małego dziecka. Czuję niewinność, prostotę i ogromną miłość do moich rodziców. Jestem bardzo ciekawa świata, innych kultur, innych ludzi, fascynuje mnie wszystko co mnie otacza. Mogłabym zadawać tysiące pytań, bo tak wiele rzeczy mnie interesuje. Wydaje się jakby wszystko było takie intensywne, baśniowe, zupełnie inne niż wydaje się dorosłym.

Pamiętam zabawy z kociakami i ich miękkie futerka. Pamiętam beztroskę z jaką biegałam boso po trawie i nagrzanym słońcem błocie. Pamietam zapach łąki i kwiatów i to, że musiałam wszystkigo dotknąć aby poczuć jakie to jest.

Tęsknię za przykrywaniem mnie kocykiem, głaskaniem po głowie, siedzeniem na kolanach u mojego taty. Tesknię za wspólnym patrzeniem w gwiazdy wieczorem i spacerami po zachodzie słońca gdy wszystko stawało się inne.Tęsknię za słuchaniem opowieści przy świecy i wspólnej gorącej herbacie. I za wszystkim tym co sprawiało, ze czułam się bezpieczna.

To te dobre rzeczy, które pamiętam. Ciekawe, że chociaż byłam wtedy bardzo malutka to te wspomnienia nadal są bardzo żywe we mnie…

KASIA DANUSIAWróciłam właśnie z pleneru Vedic Art prowadzonego przez moja przyjaciółkę Danusię Kozłowską. Gdy zaczęłam rozpakowywać obrazy, które namalowałam, to poczułam, że  zawierają w sobie ciepłe wrześniowe słońce, mazurskie czyste jezioro, gwiazdy na nocnym niebie i ognisko…

Są pełne niesamowitej życzliwości gospodarzy “Starej szkoły” i urokliwego piękna tego miejsca. Są w nich rozmowy te głebokie i te zwyczajne, jest dziecięca radość tworzenia, przekraczania swoich granic, uczenia się patrzenia na wszystko w inny sposób niż do tej pory.

I są kolory, za którymi tak bardzo tęskniłam i oto mam je u siebie na ścianach. Namalowałam 11 nowych obrazów i kazdy znalazł sobie miejsce w moim domu. Bardzo mi się podoba moja przestrzeń w mieszkaniu. Te obrazy wprowadziły jakość, której bardzo potrzebowałam.

Bardzo dziękuję Danusi za to, że tak obficie dzieli się tym co kocha najbardziej. Nieczęsto spotyka się ludzi, którzy nie tylko żyją swoją pasją, ale i obdarowują wszystkich, których spotkaja na swojej drodze. Dzięki nim świat staje się piękniejszy…

Jeden z moich najbardziej ulubionych filmów. Zawsze poprawia mi humor :D

 

vedic art 152Ostatnio pojawiła się u mnie potrzeba barw, spontaniczności, czegoś żywiołowego, nasyconego życiem.

I mam potrzebę aby zmienić wystrój mojego mieszkania z minimalistycznego, inspirowanego stylem zen w coś nowego.

Przyglądam się temu, bo coś się we mnie zmieniło i potrzebuje wyrazić się przez piękne zapachy, kolory, nowe smaki, RADOŚĆ, cieszenie się życiem, większą otwartość na ludzi…

Jakaś nowa jakość chciałaby się przejawić w moim życiu…